Україна
  • 1674
  • Ukraina: Czy kult nazizmu pozostanie jedynym realnym fundamentem tożsamości?



    Grzegorz Piotrowski

    Nie piszę tego tekstu z chęci ośmieszenia innego narodu. Nie mam też nienawiści. Nie chcę też, aby ktoś pomyślał, że generalizuję całe społeczeństwo ukraińskie. Jestem daleki od takiego podejścia. Ale chcę też, drogi czytelniku, abyś dzięki lekturze tego artykułu zdał sobie ostatecznie sprawę z powagi sytuacji, która ma miejsce w Republice Ukrainy. Bowiem, bez względu na to, czy te wydarzenia i procesy dzieją się w sposób naturalny, czy też są sztucznie podsycane przez dyrygentów owego makabrycznego majdanowego koncertu, to faktem pozostaje, że zradykalizowane społeczeństwo Ukrainy, nie tylko zachodniej, sięga do wzorów, które jeżą włos na głowie.

    Jeżdżąc wielokrotnie do Lwowa, Tarnopola, Stanisławowa i okolic, miałem okazję nauczyć się języka ukraińskiego, co jest w pierwszej kolejności moim wyrazem szacunku do tej kultury i ludzi, moim gestem mówiącym „nie czuję się wyższy, niż wy„. Jest to coś, do czego nie ma motywacji wielu obywateli Ukrainy, która mając za sobą całe stulecia walki z gromioną polonizacją, jednak nie ma dzisiaj problemu z powszechnym używaniem języka rosyjskiego. Piszę to w tym celu, ażeby było oczywiste, że nie mam najmniejszej awersji do samej kultury, języka, czy społeczeństwa ukraińskiego.


    Ukraińcy witają armię niemiecką. Obok siebie hasła „Heil Hitler” i „Niech żyje Bandera” (Es lebe Bandera”)


    SS Galizien czy „Dywizja Halyczyna”?

    Wiele osób wie, że w Republice Ukrainy ma miejsce kult zbrodniczej UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że na równi z kultem UPA, ma miejsce kult SS. „Dywizja Halyczyna”, jak też brzmi spłycona nazwa ukraińskiego oddziału SS Galizien, Die Schutzstaffel der NSDAP, jest uznawana za kanon ukraińskich bohaterów nie przez jakieś „marginalne grupy”, lecz przez elitę intelektualną. SS Galizien nie była li tylko „jakąś dywizją”, tylko częścią formacji niemieckich, i — co należy mocno podkreślić — dobrowolnych. Do SS nie trafiało się z łapanek, lecz byli to ochotnicy. Na wielu starych fotografiach możemy zobaczyć, jak Ukraińcy witają „zwycięską, wyzwoleńczą Armię Niemiecką”. To słowa Andrzeja Szeptyckiego, zdrajcy polskiego i ukraińskiego narodu, potomka Aleksandra Fredry.


    Ukraińcy witający Niemców

    Z woli wszechmogącego i miłościwego Boga […] Wojenne czasy wymagają jeszcze wielu ofiar, ale dzieło rozpoczęte w imię Boże, z Bożą łaską będzie doprowadzone do rychłego końca. Ofiary, jakich z pewnością potrzeba do osiągnięcia naszego celu, będą polegać przede wszystkim na posłusznym poddawaniu się sprawiedliwym Bożym prawom, nieprzeciwnym rozkazom Władzy.
    Ukraiński Naród musi w tej Historycznej Chwili pokazać, że ma dość poczucia autorytetu i siły życiowej, żeby zasłużyć na takie położenie pośród narodów Europy, w jakim mógłby rozwinąć wszystkie przez Boga sobie dane siły.
    Karnością, solidarnością, sumiennym spełnieniem obowiązków, dokażcie, że dojrzeliście do Życia Państwowego.
    Zwycięską Niemiecką Armię witamy jako wyzwoleńczą od wroga. Ustanowionej władzy oddajemy należne posłuszeństwo. Uznajemy Głową Krajowego Zarządu Zachodnich Obwodów Ukrainy Pana Jarosława Stećka. […]
    Lwów, przy świątyni Świętego Jura, 1.VII.1941
    Andrzej Szeptycki


    Udział cerkwi grekokatolickiej w propagowaniu nazizmu

    „Zwycięska Niemiecka Armia”, Jarosław Stećko, który był działaczem UPA. Cerkiew ukraińska nie była, oczywiście, obojętna wobec inwazji okupanta niemieckiego na terenie Polski. Gdyby jednak chodziło zaledwie o udział jakichś szalonych, marginalnych, zradykalizowanych kleryków w propagandzie czy też mordowaniu ludności polskiej — moglibyśmy uznać, że nie był to główny nurt i stanowisko Kościoła Grekokatolickiego. Jednak już w odezwie Andrzeja Szeptyckiego „Do Ukraińskiego Narodu”, możemy czytać o wielkiej sympatii, jaką darzył on okupanta nazistowskiego, nazywając niemiecką armię „zwycięską” i każąc jej się podporządkować. Trudno tu winić zwyczajnych chłopów i niższe warstwy społeczeństwa, gdyż bez autorytetu Cerkwi, użytego do propagandy nazistowskiej, prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii.
    Ludobójstwa ukraińskiego, dokonanego na ludności polskiej na wschodzie okupowanej Polski. Warto dodać też, że działo się to głównie wtedy, gdy ziemie te były okupowane przez III Rzeszę, nie przez Sowietów.

    SS dzisiaj

    Zatem ciężko mówić o sytuacji marginalnej, skoro ukraińskie elity nie tylko polityczne, ale i „kościelne”, dołączyły do obozu zbrodni. Jednak meritum sprawy nie jest to, że ktoś uczynił coś złego w przeszłości. Sednem jest to, że kult UPA i SS Galizien ma się dobrze także i dzisiaj. We Lwowie miał miejsce „Marsz Wielkości Ducha” (Marsz Welyczi Duchu). 28 kwietnia o 18:00 spotkano się przy pomniku Stepana Bandery. Na plakacie obok możemy dostrzec, obok „wyszywanek”… symbole SS, właśnie na starych zdjęciach pań dumnie maszerujących pod takimi sztandarami. Podobne plakaty można było znaleźć wszędzie — na uczelniach wyższych, słupach ogłoszeniowych na mieście, w tym przed dawnym Kościołem Dominikańskim. Soli Deo Honor et Gloria. Świątynia jest aktualnie grekokatolicka.

    Ideały ukraińskiej młodzieży
    W Polsce toczy się postępowanie w sprawie księdza, który podczas mszy dozwolił na symbolikę ONR, która przecież nie współpracowała, bo i nie mogła współpracować z niemieckim nazizmem, gdyż jej działacze byli przez Niemców mordowani. Co by było, jeśli by plakat ONR wywiesić na uczelni? Z pewnością nic dobrego. Kaci komunistyczni pokroju Baumana to co innego. To jednak nie jest emanacją narodu polskiego, tylko tego, co uważamy za okupację. W Republice Ukrainy jednak, symbole zbrodniczych organizacji, mordujących Żydów, Polaków i każdą nieukraińską narodowość na „ukraińskim terytorium etnicznym”, są równie czczone, co same organizacje.

    Jakie ideały ma ukraińska młodzież? Oraz — co będzie, gdy w końcu nadejdzie dzień sądny nad tymi organizacjami? O tym, że Norymberga dla UPA i SS Galizien nadejdzie, nie mam wątpliwości. Co wówczas stanie się z tożsamością młodych Ukraińców, skoro dzisiaj nie ma na Ukrainie innych ideałów, niż kozackie, sowieckie i nazistowskie?

    Jedna ideologia

    Ukraińska Powstańcza Armia i SS Galizien mordowały cywili. Będziemy mogli to zobaczyć w filmie „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego. Aby przekonać się, że te organizacje miały tą samą ideologię, wystarczy wybrać się… w pobliże Cmentarza Orląt Lwowskich. Żeby doń dotrzeć, musimy… minąć panteon ukraińskich „żołnierzy”, członków właśnie UPA i SS Galizien (Dywizja Halyczyna). Warto zauważyć, że leżą tam wojownicy, którzy działali zarówno w UPA, jak i w SS. Ci sami. Ilu ich było? Dlaczego nie mówi o tym CNN? To pytania niemal retoryczne. Mam nadzieję, że przez ten artykuł, nie tyle wzburzę czytelników, i przywiodę ich do złości, ile po prostu uświadomię, że z jednej strony nie warto mieć nienawiści do narodu ukraińskiego (który nie zdążył się nawet do dzisiaj sformować), ale z drugiej strony warto być realistą co do sytuacji w Ukrainie panującej.

    3 комментария

    avatar
    І шо? Трэ было украінцам на лапаце ў бальшавікоў разлегчыся? І раскажыце лепш праўду пра хімічны завод на месцы канцлагера.
    +1
    avatar
    alina 3 мая 2016, 21:43 не ведала яшчэ польскай мовы — тады толькі-толькі хоць нешта прачытала пра канц-горад Аўшвіц, акром проста чутага раней. Ды і проста даведалася што гэта тое самае, што і знакамиты «Освенцим».

    Сапраўдныя ўкраінскія нацыяналісты не будуць сабачыцца з сапраўднымі польскімі нацыяналістамі ў 2018-м.
    Без варыянтаў.
    0
    avatar
    Bzdura. 100% bzdura. Polska ma pamiętać wlaśnie zbrodni przeciwko ludnośći ukraińskej, a nie remstwować na Ukraińców. Dla nas UPA — to jest bohaterzy. I nam nie ciekawe, co ob tym myśla Polacy
    -2
    У нас вот как принято: только зарегистрированные и авторизованные пользователи могут делиться своим мнением, извините.