Intermarium
  • 1228
  • Szczyt Trójmorza - sukces czy porażka? Nie wszystkie państwa regionu wpadają w euforię

    O powołanej do życia przed rokiem Inicjatywie Trójmorza zrobiło się głośno za sprawą warszawskiego szczytu, na którym pojawił się prezydent USA Donald Trump. Głośno również dlatego, że nie wszystkie państwa przywiązują do niego taką wagę, jak Polska, czego potwierdzeniem był skład ich delegacji.

    Trójmorze to wspólna inicjatywa Polski i Chorwacji. W założeniu ma być platformą współpracy prezydentów dwunastu państw położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym. Członkami Inicjatywy Trójmorza są: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry.
    Jej celem jest wzmacnianie głosu Europy Środkowej w UE oraz zacieśnianie współpracy infrastrukturalnej, energetycznej i gospodarczej w regionie.

    Ćwierć Unii, od morza do morza
     
    Kraje Trójmorza stanowią 28 proc. terytorium UE i 22 proc. jej ludności, ale zaledwie 10 proc. PKB.

    PwC i Altantic Council wskazują w raporcie, że region ten zmaga się z wieloma wyzwaniami, z których najważniejszym jest finansowanie infrastruktury transportowej. Potrzeby są bardzo duże, bo pomimo wydanych na ten cel w ostatnich latach ponad 150 mld euro z funduszy strukturalnych UE, do 2025 roku potrzeba kolejnych 615 mld euro.
    — Inicjatywa Trójmorza może przynieść wzrost zaufania w oczach inwestorów, wykazując wspólną wizję i wolę podejmowania dużych projektów — twierdzi Agnieszka Gajewska, partner w PwC. 
    Dyrektor polskiego oddziału Atlantic Council Michał Kobosko podkreśla z kolei, że dzięki inwestycjom infrastrukturalnym Inicjatywa Trójmorza zapewni wzrost zamożności i ekonomicznej odporności regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

    Zaręczyny w Dubrowniku, ślub w Warszawie

    Inauguracyjny szczyt Inicjatywy odbył się w zeszłym roku w chorwackim Dubrowniku. Nie brakowało wtedy komentarzy, że organizowany był naprędce.
    Przywódcy przyjęli wtedy wspólną deklarację, w której podkreślili wagę połączenia gospodarek i infrastruktury Europy Środkowej i Wschodniej z północy na południe, «aby dopełnić budowy wspólnego europejskiego rynku, zważywszy, iż jak dotąd większość wysiłków służyła połączeniu wschodu i zachodu Europy».
    Testem dla Inicjatywy miał być warszawski szczyt, tym ważniejszy, że z udziałem prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
    Nasza współpraca ma dać Europie trzy impulsy: modernizacyjny, integracyjny i zjednoczeniowy — mówił na inauguracji prezydent Andrzej Duda. — USA stoją ramię w ramię z krajami Trójmorza – zapewniał gość specjalny szczytu prezydent Donald Trump.
    O ile obecność amerykańskiego przywódcy, nawet jeśli była symboliczna, podnosiła rangę wydarzenia, to skład delegacji można uznać za rysę na wizerunku inicjatywy, która zdaniem wielu aspiruje do bycia swoistą przeciwwagą dla państw tzw. starej Unii.
    10 państw współtworzących Trójmorze było reprezentowanych przez prezydentów, dwa wysłały przedstawicieli niższego szczebla. Mowa o Czechach, reprezentowanych przez przewodniczącego Izby Poselskiej, a przede wszystkim Austrii, w imieniu której głos zabierał ambasador. 
    Dyrektor programowy Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego dr Marcin Kędzierski przyznaje w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że nie wszystkie państwa regionu patrzą z ogromnym entuzjazmem na Trójmorze. Jednocześnie zaznacza, że inicjatywa ma potencjał:

    Tak naprawdę warszawski szczyt dopiero inaugurował Inicjatywę. Ubiegłoroczny szczyt w Dubrowniku można bowiem uznać jedynie za swego rodzaju zaręczyny. Kontynuując tę analogię, nikt nie jest w stanie powiedzieć w dniu ślubu, czy małżeństwo będzie zgodne i trwałe

    Dr Marek Madej z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje, że zróżnicowana ranga delegacji daje do myślenia o woli zaangażowania części krajów w ten projekt i swego rodzaju warunkowości ich udziału.
    — Niemniej nie musi to oznaczać, że inicjatywa nie może przynieść pozytywnych rezultatów w dziedzinie infrastruktury, współpracy naukowo-kulturalnej czy jako forum konsultacyjne – mówi dr Madej w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
    Dr Kędzierski podkreśla, że stosunek do Inicjatywy Trójmorza wśród przywódców państw ją tworzących powoli się zmienia.
    - Wystarczy powiedzieć, że jeszcze do niedawna nie było pewne, czy na szczycie pojawi się prezydent Rumunii Klaus Iohannis. Co więcej, jeszcze w czwartek rano wszyscy byli przekonani, że w przyszłym roku szczyt się nie odbędzie. A prezydent Iohannis nie tylko przyjechał, ale ku zaskoczeniu wszystkich delegacji zaprosił na przyszłoroczny szczyt do Bukaresztu — powiedział dr Kędzierski.
    Jego zdaniem w podobnym kierunku ewoluuje podejście Czechów, choć tu zadanie będzie o wiele trudniejsze, a największą niewiadomą jest Austria.

    W Bukareszcie poprawiny czy rozwód?

    Czesi już na długo przed warszawskim szczytem wysyłali jednoznaczne sygnały, że nie przyłączą się do inicjatywy, która ma być koalicją przeciwko Niemcom i Francji. – Dla nas idea Trójmorza jest nie do zaakceptowania. To XX-wieczny, mocarstwowy koncept Piłsudskiego – powiedział przed miesiącem „Gazecie Wyborczej” czeski dyplomata.
    Oficjalnie głos zabrał szef czeskiego MSZ Lubomir Zaorálek, który mówił, że dialog z Polską jest coraz trudniejszy, a decyzje rządu w Warszawie, chociażby przy okazji głosowania nad wyborem Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej, są dla Pragi coraz mniej zrozumiałe.
    Dr Madej zastrzega, że Trójmorze może pomóc w zacieśnianiu więzów gospodarczych w regionie, ale tylko wówczas, gdy nie będzie postrzegane jako projekt konfrontacyjny, skierowany przeciw jakiejś grupie państw:
     
    Pamiętajmy, że potencjał gospodarczy uczestników Trójmorza, choć niemały, będzie raczej niewystarczający do realizacji ambitnych planów, np. w dziedzinie infrastruktury gazowej

    Zdaniem eksperta ds. międzynarodowych Trójmorze może być jedynie platformą współpracy w wybranych dziedzinach czy projektach. — A to oznacza, że nie zastąpi w pełni innych kanałów i formuł współpracy, co najwyżej je uzupełni i to nie jako płaszczyzna pierwszoplanowa. Taką całościową płaszczyznę kooperacyjną w Europie już mamy, jest nią Unia Europejska — mówi dr Madej.
    Dr Kędzierski zaznacza, że jest za wcześnie na ocenę siły Trójmorza, ale — jak twierdzi — wizyta Trumpa stanowiła ważne wzmocnienie inicjatywy.
    Dr Madej ocenia, że obecność Trumpa z jednej strony nieco usunęła w cień samą inicjatywę, z drugiej dodała jej splendoru i wskazała pewien kierunek współpracy – kwestie energetyczne. — Niemniej trudno ją uznać za dowód, że USA zamierzają się w sprawę Trójmorza mocno angażować, widzą w niej wielki potencjał gospodarczy lub polityczny, albo też traktują region jako wyjątkowo dla nich istotny.
    Na pytanie czy realizacja ambitnych planów infrastrukturalnych jest możliwa w tak niejednorodnym gronie, dr Kędzierski odpowiada twierdząco, z zastrzeżeniem, że nie będzie to łatwe:

    Na razie największe zaangażowanie wykazują państwa, które zainicjowały ten format współpracy, czyli Polska i Chorwacja. Pewne kroki poczyniła także Słowacja. Pozostali partnerzy na razie czekają

    Kluczowe jego zdaniem będą kolejne miesiące — jeśli jakieś polsko-chorwackie projekty okażą się sukcesem, zainteresowanie pozostałych krajów będzie rosnąć. — Jest takie powiedzenie, że małe sukcesy rodzą długoletnie przyjaźnie. Niech to będzie dewiza Trójmorza — mówi.

    Ostrożnie z wielkimi deklaracjami

    — Zdecydowałem się uczynić Inicjatywę Trójmorza jednym z priorytetów mojej prezydentury; to inicjatywa o charakterze nie tyle politycznym, co infrastrukturalnym i gospodarczym — mówił na niedawnym Forum GLOBSEC Andrzej Duda.
    Z pewnością prezydent może liczyć na wsparcie prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović. Jej zdaniem warszawski szczyt z udziałem Donalda Trumpa pozwolił zyskać regionalnemu projektowi większą międzynarodową rozpoznawalność.
    W piątek pięć pierwszych umów o współpracy w ramach Trójmorza podpisali przedstawiciele firm i instytucji z Polski i z Chorwacji. Uroczystość odbyła się w Pałacu Prezydenckim, uczestniczyli w niej Duda i Grabar-Kitarović. 
    Pytany czy to nie za mało, dr Madej zaznacza, że nie oceniałby tego w kategoriach zerojedynkowych. — Owszem, może nieco niepokoić, że konkretny dorobek to w sumie dwustronne kontakty przedsiębiorstw z dwóch państw najmocniej angażujących się w inicjatywę. Niemniej niepozorne początki, jeśli będą przynosić konkretne pozytywne rezultaty, mogą okazać się atrakcyjne dla innych państw — mówi.
    Zastrzega jednocześnie, że będzie to wymagało cierpliwości i unikania wielkich deklaracji czy ambitnych planów politycznych zogniskowanych wokół Trójmorza. — Tymczasem obecnie panuje wokół tej idei, przynajmniej w Polsce, atmosfera swoistego wzmożenia. Grozi to rozbudzeniem zbyt wielkich oczekiwań, co w rezultacie zakończy się rozczarowaniem — mówi dr Madej. I dodaje:

    Im większy ciężar gatunkowy zostanie nadany inicjatywie o tak silnych ograniczeniach strukturalnych, tym bardziej kosztowne będą jej ewentualne niepowodzenia czy niepełne sukcesy

    Prezydenci Chorwacji, Bułgarii i Estonii podkreślali po zakończeniu warszawskiego spotkania, że kolejny krok to wdrażanie konkretnych projektów. Prezydent Chorwacji mówiła, że przed przyszłorocznym bukareszteńskim szczytem trzeba będzie wytyczyć priorytety z listy ponad 150 projektów.
    — Prawie wyczerpaliśmy poziom politycznych rozmów. Teraz czas na pragmatyczne podejście dla rządów, dla biznesu, by pójść naprzód — powiedział prezydent Bułgarii Rumen Radew.  
    Zgodnie z ustaleniami przyszłoroczny szczyt w Bukareszcie będzie poprzedzony spotkaniem prezydenckich doradców, którzy przygotują agendę, koncentrując się na priorytetach infrastrukturalnych. - Mamy nadzieję, że w międzyczasie będą zawierane już konkretne umowy na dalsze konkretne inwestycje, poza tymi, które już są realizowane — powiedział prezydent Duda.
    Dr Madej zaznacza, że realizacja ambitnych planów będzie bardzo trudna:

    Interesy są często zbieżne w niewielkim stopniu, a Trójmorze jest grupą państw o względnie podobnych potencjałach. Nawet największa w nim Polska nie może aspirować do roli zdecydowanego przywódcy

    Zdaniem eksperta wszelkie porozumienia będą wymagały intensywnych konsultacji i poszukiwania kompromisu, co może być żmudnym procesem. O sile inicjatywy będzie można rozmawiać po przyszłorocznym szczycie. Pytanie czy politycy wykorzystają czas, by ambitne deklaracje przełożyły się na konkrety.

    Gazeta.pl

    32 комментария

    avatar
    Надо языки учить. Ща Доцент словарь поднесёт.

    +1
    avatar
    https://translate.yandex.by/translate
    Вводишь там адрес страницы и даже китайцев начнёшь понимать:)
    -1
    avatar
    translate.google.com/
    Тоже можно страницу дать.
    +1
    avatar
    :) а что, так можно было?

    0
    avatar
    Что-то в последнее время тема Интермариума на Браме совсем «заглохла». Я хоть и больше скептик этой идеи, но все же за то, чтобы этот вопрос не выпадал совсем из дискуссионного поля.
    0
    avatar
    Да фрау М., опираясь на германскую философию, технологии и мнения экспертов, легко нашла выход/обход из угрозы Интермариума и нарочито-гласно поделилась находкой с Володей.



    Облетать «над», говорит, будем. Подземный туннель рыть дорого. Так что, возможно, и задумка кучковаться таким образом у них усохнет.
    0
    avatar
    Panie Aliaksandr na miłość Boską, tylko nie Gazeta Wyborcza bo jej artykuły to propaganda lewacko-bolszewicka i zwykłe kłamstwa oraz oszczerstwa pod adresem Intermarium. Są inne źródła — wiarygodne :)
    +1
    avatar
    Przecież w artykule raczej są tylko pytania, czyli zaproszenia do dyskusji. Niektóre wydania to w ogóle nie proponują takiej opcji jak dyskutować na temat polityki partii rządzącej :)
    0
    avatar
    Z «gazetą gównianą » i towarzyszem Szechterem szkoda dyskutować. Gdybym miał dyskutować z Michnikiem to wolę pooglądać «uroki » Intermarium %)


    +1
    avatar
    А я жене говорил, что сейчас бикини с завязками-бантиками не носят. Каюсь, пан Адам, — неправ был.
    +1
    avatar
    www.youtube.com/results?search_query=trump+in+Warsaw

    Nie będę zamieszczał filmów tylko ogólny link :)
    0
    avatar
    Już oglądałem to wszystko. Nawet ze stroną internetową prezydenta jestem znajomy.:) Nic nie mam przeciwko rozwoju regionalnemu Europy Środkowo-Wschodniej w tym projektom infrastrukturalnym, ale na razie wydaję mi się ze ta inicjatywa Trójmorza to raczej jest marketingiem politycznym niż prawdziwej platformą dla współpracy gospodarczej. Też mamy rożne WNP (СНГ), które kojarzą mi się wyłącznie z pijarem politycznym i bajkami o potężnej współpracy międzynarodowej. Niestety nie znalazłem żadnych zalet tej inicjatywy których państwa jeszcze nie miały w ramach Unii Europejskiej.
    0
    avatar
    Gdyby Unia kierowała się deklarowanymi zasadami to byłaby najpiękniejszą organizacją w historii Europy a może i świata. Niestety, Unia to jedno wielkie lewackie oszustwo. Ale aby to dostrzec i zobaczyć, potrzeba czasu i wiedzy, którą dają na przykład unijne przepisy. Unia to przejaw niemieckiej dominacji w Europie i próba budowy IV Rzeszy — tym razem metodami polityczno-ekonomiczno-psychologicznymi. Skutki socjalno-społeczne tego mamy dzisiaj w Niemczech i we Francji. A skutki ekonomiczne mieliśmy i mamy w Grecji, która stanowi najlepszy przykład jak bolszewia i lewactwo 68 roku potrafi zniszczyć podstawy ekonomiczne organizmu państwowego. W Polsce też przy pomocy miejscowej bolszewii, przeprowadzono eksperyment w latach 90 — tych i później. Eksperyment ekonomiczny — jak zniszczyć gospodarkę 38 milionowego państwa i przejąć strategiczne gałęzie przemysłu. Ale najgorszy eksperyment jaki lewactwo unijne przeprowadziło w Polsce to eksperyment medialno-psychologiczny, przejmując gazety, czasopisma i opiniotwórcze stacje radiowe oraz tworząc własne stacje telewizyjne jak tvn czy polsat. Teraz tego gó...a jest jeszcze więcej na kanałach cyfrowych telewizji naziemnej. Po co to wszystko ??? :) Chcieli tak jak tow. Stalin po 45 roku, stworzyć w Polsce pokolenie nowego człowieka. Liberała, z mózgiem jak woda, któremu wszystko można wmówić — każdą debilną bzdurę polityczna czy ekonomiczną. Taką pro unijną i proeuropejską ( czyli proniemiecką ) małpę, która bezkrytycznie będzie powtarzała propagandę zasłyszaną w tvn, polsacie czy stacjach radiowych jak rmf i radio zet — ale propagandę tworzoną tak naprawdę w Berlinie czy Paryżu. Niestety, udało im się to. Ale tylko trochę :) Na szczęście. Unia zdechnie tak jak zdechł CCCP. Ja wierzę ,że doczekam jeszcze tego ,że Niemcy rozlecą się na niepodległe landy a Rosja na wiele odrębnych republik. Czas to najpiękniejszy «faktor ». Należy systematycznie robić swoje i czekać. Lewactwo i Unia Europejska same się wykończą od środka. A najbardziej cieszy mnie to że ta destrukcja postępuję tak szybko. To jest szansa dla Polski, Białousi, Węgier — abyśmy wrócili na to miejsce na mapie politycznej świata, gdzie już byliśmy i gdzie zapisaliśmy wielki i trwały ślad w historii. Musimy przywrócić pamięć naszym narodom o naszej wielkiej przeszłości i o naszych osiągnięciach.
    +2
    avatar
    Unia to jedno wielkie lewackie oszustwo.
    +100500 Кормушка для тунеядцев, типа греков взамен на поддержку «единственно правильного курса» :)
    0
    avatar
    Dokładnie :) Unia jest idealna dla wszelkiego rodzaju " nierobów". Szczególnie z południa Europy jak Grecy, południowi Włosi, Hiszpanie czy Portugalczycy. Teraz do tego doszli czarni i araby, którzy mają po 4 zony i 16 dzieci w Niemczech i żyją na socjalu, pobierając po 10000 euro/miesiąc. Każde państwo w UE ma zakaz dodrukowania pieniędzy przez bank centralny ALE Unia może drukować «pusty pieniądz». W ostatnim okresie unia dodrukowała 1,5 biliona euro ( 1500 mld euro ), które nie mają żadnego pokrycia. Pieniądze te przeznaczono na wykup niemieckich długów.
    0
    avatar
    Пане Копикэт, пане Адам,
    хотел, панове, вашей интернациональной дружине написать развёрнутый ответ, со множеством экономических выкладок, но решил, что проблема все-таки кроется больше в области иррациональных предубеждений, чем осмысленном восприятии фактов. Давайте хотя бы просто выясним, почему вы так сильно переживаете за Германию как главного экономического донора ЕС, если это вопрос исключительно немецких налогоплательщиков. Или вы знаете, что кто-то за счет этой взаимопомощи неправомерно заработал миллиардные состояния, обдурив таким образом простых немецких граждан, и именно это вызывает ваш праведный гнев? Для мощной немецкой экономики помощь всем этим беженцам, «безработным арабам» и «грекам-тунеядцам» — это всего лишь дополнительные пять минут работы в день в расчёте на одного немца. Это во времена Великой Депрессии продукты просто уничтожали и закапывали в землю, но эволюция западного человека за это время шагнула далеко вперед, и сегодня они могут себе позволить излишки просто раздать малоимущим. Я думаю, что это не только их не напрягает, но и допускаю, что даже доставляет некоторое моральное удовлетворение. Когда более сильный член общества добровольно помогает более слабому — это нормальные взаимоотношения в любом цивилизованном обществе, как консервативном так и либеральном, и если у вас это вызывает неодобрения, то явно что-то не так с вашими ценностями.
    0
    avatar
    "что-то не так с вашими ценностями." Nie mam żadnych problemów z wartościami. Po prostu nie mam zamiaru być martwy :) I nie pozwolę aby w mojej Ojczyźnie powstawały meczety. A do tego nie mam zamiaru pracować na nierobów Arabów lub innych. Pracuję dla siebie i swojej Rodziny. Jeżeli ktoś nie pracuje to nie je — proste. Od wielu lat mam w Polsce problem z pozyskaniem pracowników do firmy. Bo wbrew temu co mówią statystyki — nie ma bezrobocia. Ale nawet gdybym został sam jeden to żadnego Araba nie zatrudnię. A jak jest w Niemczech to znam osobiście. Przeciętny Niemiec już zaczyna grzebać w śmietniku żeby przeżyć. Za to imigranci mają w Niemczech Raj. Ale nie mój cyrk — nie moje małpy. :)
    +1
    avatar
    Moim zdaniem trochę pan przesadza ze swoimi obawami. Jeśli pan zobaczy statystykę zabójstw w Europie to zauważy że jest niewiele szans zostać zamordowanym przez muzułmanów.:) W ogóle nie jestem miłośnikiem islamu ale biorąc pod uwagę że to jest druga religia światowa to sądzę że nie można po prostu ignorować te kwestii stosunków międzykulturowych. Zagadnienia te są nie proste dlatego rozwiązania też nie mogą być prostymi. Myślę że otoczyć się wysokimi murami i jak struś schować głowę w piasek to nie jest najskuteczniejszy sposób działania w tej sprawie.
    0
    avatar
    Myślę że otoczyć się wysokimi murami i jak struś schować głowę w piasek to nie jest najskuteczniejszy sposób działania w tej sprawie
    Ale ja nie mam zamiaru od niczego uciekać. Ja ich zwalczam jak tylko mogę :) I jestem za aktywną, zdecydowaną polityką Polski celem obrony naszych granic przed imigrantami z kierunku Afryka — Bliski Wschód. Ani jednego Araba w Polsce. Nie każdy muzułmanin jest terrorystą ale KAŻDY TERRORYSTA JEST MUZUŁMANINEM. Dlatego ze względów bezpieczeństwa Polski i Polaków ,żadnych imigrantów. To jest prymityw i bydło. Chętnie przyjmiemy ludzi, którzy podzielają nasze wartości historyczne i kulturowe. Szczególnie z terenów Trójmorza ( Intermarium) Żadnych Niemców czy Francuzów. A Niemcy gdyby mieli mieszkać w Polsce, powinni mieć ustawowy zakaz pełnienia w Polsce funkcji politycznych czy urzędniczych. Tak samo żadnych funkcji w firmach państwowych. W firmach prywatnych Niemcy mogliby pełnić funkcje kierownicze pod warunkiem uzyskania pełnego obywatelstwa polskiego a dla nich powinno to trwać przynajmniej 20 lat. " Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie "
    0
    avatar
    ale KAŻDY TERRORYSTA JEST MUZUŁMANINEM
    Czyż mistrzem Europy w morderstwach masowych nie jest pan Breivik? Który chyba nie jest ani emigrantem ani muzułmaninem? Myślę że dobro i zło nie mają jakiejś pewnej narodowości albo wyznania.
    0
    avatar
    Breivik to indywidualny przykład a muzułmanie i morderstwa to standard.
    0
    avatar
    но эволюция западного человека за это время шагнула далеко вперед,

    У нас тут на Браме сомнения в правильном ли направлении пошла та эволюция западного человека. %)

    Когда более сильный член общества добровольно помогает более слабому — это нормальные взаимоотношения в любом цивилизованном обществе,
    Много халявы рождает социализм и коммунизм. А коммунизм рождает Гулаг. Не хотелось бы повторов.
    0
    avatar
    Пане Монро, коммунизм, породивший Гулаг, вероятно породила не халява, а скорее ее желание. Не думаю, что много было халявы в царской России, пока ее не предложили большевики в виде «забрать и поделить». Понятие «много или мало» очень относительно: сегодня в каждой стране существует система социальной помощи, и у каждой из них много критиков, как справа так и слева. Уже везде в мире поняли, что лучше не доводить ситуацию до голодных бунтов, потому что уже далеко не везде армия согласится стрелять в своих людей, к тому же международные нормы уже во многих случаях могут грозить реальными последствиями. Мир в своем развитии понемногу движется от одного полюса, состояния «войны всех против всех» к другой противоположности «каждый ответственен за каждого». Я сейчас даже не говорю о том, нравится ли мне это или не нравится, потому сам не люблю «левизну», особенно в ее самом ущербом популистском проявлении, но это просто констатация объективных вещей, которые приходится воспринимать такими, какие они есть.
    0
    avatar
    Пане Монро, коммунизм, породивший Гулаг, вероятно породила не халява, а скорее ее желание.

    Желание… Маркса, Энгельса, Ленина и их последователей.

    Уже везде в мире поняли, что лучше не доводить ситуацию до голодных бунтов,

    В Беларуси до Лукашенко и его чиновников это еще н едошло. Товарищи сильно тормозят по части образования. Все ж почти выходцы из сельхозинститутов. Как коров осеменять знают, как экономикой управлять знают плохо.

    Мир в своем развитии понемногу движется от одного полюса, состояния «войны всех против всех» к другой противоположности «каждый ответственен за каждого».

    Путина за Чечню, за агрессию против Грузии, Украины никто не осудил. Так что пока мимо.
    0
    avatar
    Сиськи норм.
    0
    avatar
    Та всё норм. Одно плохо — не брюнетка. Варяги, чё.
    0
    У нас вот как принято: только зарегистрированные и авторизованные пользователи могут делиться своим мнением, извините.